Poezja oazowiczów

Kojot, Warto mieć marzenia

 

Warto mieć marzenia,

Marzenia do spełnienia.

Warto w nie wierzyć,

Dzień w dzień.

Wierzyć bez wytchnienia.

Nie zawsze spełniają się,

Bo los świata wszystko zmienia,

Ale radują me serce i chronią od zapomnienia.

Trzeba czasami zajrzeć w przeszłość

I szukać niej przewinienia,

Aby zmienić to, co przed nami i z Bogiem plan życia odmieniać.

Warto wierzyć w marzenia, w te, nie do spełnienia.

Abyśmy mieli szansę zło na dobro przemieniać

I kroczyć do przodu śmiało, z miłością;
Przyszłością istnienia.

Kojot, Drogą jak najkrótszą

Jezus woła Cię z krzyża.

Ty wcale Go nie słuchasz.

Kłamiesz, przeklinasz, wykłócasz…

Ranisz Jego serce i tak już zranione,

Ale niszczysz swoje,

Przez nikogo jeszcze niezbawione.

Chcesz zabić Jezusa na krzyżu i tak już umierającego?!

A gdzie Twoja miłość?!

Gdzie zachowanie bliźniego?!

Żyjesz sobie spokojnie,

Nie cierpisz prawie wcale,

A Jezus z krzyża zdjęty, już triumfuje w chwale!

Unikasz cierpienia jak ognia,

A ono i tak Cię znajdzie.

Jeżeli pragniesz zbawienia i tak najpierw wylądujesz na dnie.

A wyjdziesz z niego pod jednym warunkiem.

Jeżeli przeprosisz Chrystusa swoim sumienia rachunkiem.

Kojot, Łzy

Łzy.

Nic nadzwyczajnego.

Dla każdego mieszanina soli i wody.

Dla płaczącego wszystko, co mu pozostało…

Łzy muszą nieść największy ciężar świata…ludzki ból…

One już nie są wtedy wodą i solą… są cierpieniem, złością, wyrażają wszystko, czego nie umiemy powiedzieć słowami…

Mówi się „nie płacz, wszystko będzie dobrze”,

Ale tak naprawdę sami w to nie wierzymy…

Najlepsze jest w nich to,

Że widząc człowieka płaczącego…sami zaczynamy płakać…

Kojot, List do ludzi

Ludzie!

Chyba nie wiecie, co robicie?!

Gardzicie…

Niszczycie…

Odrzucacie…

O to, co potraficie…

Serca…z kamieni.

Oczy…ze szkła.

Bez uczuć, bez miłości…

Nie po to dostaliście życie, aby niszczyć je innym!

Nie po to istnieje tolerancja, abyście ją ignorowali!

Ludzie!

Słuchajcie tak, aby usłyszeć.

Dotykajcie tak, aby czuć.

Kochajcie tak, jak sami chcecie być kochani…